Odporność zbiorowa - Jak naprawdę wygląda w Polsce gdy pod uwagę bierze się archiwalne kalendarze szczepień... o odporności grupowej, stadnej

Jak wygląda odporność grupowa gdy pod uwagę bierze się archiwalne kalendarze szczepień w Polsce?

Odporność zbiorowiskowa, gromadna, stadna, populacyjna, grupowa, zbiorowa ciągle się o tym mówi, a ja zastanawiam na czym ona polega, jak naprawdę działa teraz w Polsce.
Według oficjalnych informacji na temat "Vaccine herd effect (np. artykuł na wiki na ten temat) aby odporność populacyjna działała w stopniu chroniącym przed epidemiami model matematyczny wymaga często 90-95% populacji odpornej.

Jaki dokładnie procent polskiej populacji jest odporny przeciwko jakim chorobom? Gdzie dostępne są tak podstawowe dane? Jak się ma ten procent (czy jest większy, mniejszy) od minimalnego zapewniającego odporność grupową (zgodnie z tym jak podaje wiki - czyli niedopuszczającego to powstawania epidemii)?
Czy np. gdyby w Polsce aż 40% osób nie miało odpowiedniego stężenie przeciwciał przeciwko błonicy to błonica by wróciła?
Czy np. 97% to wystarczająca liczba dotycząca wyszczepienia szczepionką przeciwko ospie aby nie dochodziło do epidemii?
Jak wygląda odporność grupowa dla tężca? czy zaszczepieni szczepionką BCG przeciwko gruźlicy, OPV przeciwko polio. DTaP przeciwko krztuścowi i błonicy itd. po infekcji danym patogenem mogą w ogromnej części jednak zarażać? jak się ma do tego odporność grupowa?
Warto zapytać czy da się wyeliminować choroby przeciwko którym nadal obecnie szczepimy? I dlaczego skoro szczepimy od dekad większość z nich nadal z powodzeniem występuje jak np. krztusiec? (Pytanie dotyczy całkowitej eradykacji - eliminacji choroby z populacji, a nie ograniczenia zachorowalności - nawet dużego jak w przypadku odry, jednak obecnie szczepionki nie dają możliwości eradykacji tej choroby)


Według źródeł zgromadzonych na tej stronie wygląda na to, ze bardzo dużo nam brakuje do tych minimalnych poziomów, trudno w ogóle mówić o odporności grupowej generalnie w Polskiej populacji przy większości chorób. Może jednak te dane są nieprawidłowe i rzeczywiście tylko  garstka nieszczepionych dzieci psuje odporność grupową Polaków?

Czy obliczenia uwzględniają fakt, że wraz z zanikaniem boosterów środowiskowych (patogen nie krąży w populacji) katastrofalnie obniża się skuteczność szczepień?

Dlatego gdy za jakiś czas patogen wróci, lub dana osoba zmieni miejsce życia i na niego trafi to będzie miała problem. http://szczepienie.blogspot.com/p/odpornosc-grupowa-jak-naprawde-wyglada.html
Okazuje się, że nikogo one nie interesują. Ja jednak spróbuję oszacować na podstawie kalendarzy szczepień, nielicznych badań jak wiele osób w Polsce może być odporna przy konkretnych chorobach na jakie prowadzi się szczepienia.

Teoria odporności zbiorowiskowej zakłada skuteczne zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych.
W sieci można znaleźć liczne wykłady, symulatory, nie trudno to pojąć https://www.youtube.com/watch?v=RfdZTZQvuCo
http://www.theguardian.com/society/ng-interactive/2015/feb/05/-sp-watch-how-measles-outbreak-spreads-when-kids-get-vaccinated
Dobry opis modelu matematycznego SIR 
http://www.deltami.edu.pl/temat/matematyka/zastosowania/2016/03/21/Szczepic_czy_nie_szczepic/
Inny model z animacją https://iboostimmunity.com/sites/default/files/herd-immunity-gif.gif
http://www.pbs.org/wgbh/nova/body/herd-immunity.html
Vaccine herd effect.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21604922
Wprowadzenie do tematu - Szczepienia a odporność zbiorowiskowa – komentarzhttp://www.mp.pl/szczepienia/specjalne/81846,szczepienia-a-odpornosc-zbiorowiskowa-komentarz


Informacje na temat stopnia zagrożenia danej choroby - R0 czyli ile osób średnio może zarazić jedna osoba oraz śmiertelność różnych chorób
https://www.facebook.com/TakDlaSzczepien/photos/a.148801565250266.31921.137987396331683/837795749684174/?type=3&hc_location=ufi
https://en.wikipedia.org/wiki/Basic_reproduction_number https://www.youtube.com/watch?v=QZa6RIEfA9U  https://www.youtube.com/watch?v=wvpGRbAP3nw
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1047846845262807/?comment_id=1047893488591476&reply_comment_id=1047893981924760&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R5%22%7D
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1047846845262807/
Wskaźnik R - procentowy wskaźnik osób zaszczepionych w zależności od konkretnej choroby ma różną wartość. Dla przykładu, w przypadku odry taki "próg bezpieczeństwa" wynosi aż 92-95 proc., czyli tyle osób musi być odpornych na nią, żeby nie doszło do masowych zakażeń.
Dla grypy czy eboli wystarczy odpowiednio 33-44 proc. i 33-60 proc. populacji, więc te wartości mogą się znacząco różnić i zależą od wielu czynników, w tym specyfiki samej choroby, sposobu jej przenoszenia się itp.
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,101458,21464073,osiem-sekund-ktore-uswiadamiaja-cos-bardzo-waznego-ten-gif.html



Chociaż nie warto na tych stronach czytać komentarzy do tego modelu? dlaczego? bo co innego model co innego rzeczywistość o czym dalej...

Dość obiektywnie ten model matematyczny omówiony jest na wikipedi
http://en.wikipedia.org/wiki/Herd_immunity
Gdzie znajduje się tabela http://i.imgur.com/ZROg3MZ.jpg ukazująca odpowiedni poziom odporności dla poszczególnych chorób dla którego to w uproszczeniu mówiąc, choroba w danej populacji przestaje być problemem, epidemie nie powinny występować. (% HIT)
Poniżej przetłumaczona automatycznie:




Warto zapamiętać powyższe % i odnieść je do poniższych szacunków. Szacunków dla Polski, kraju o najwyższej wyszczepialności w UE.
https://en.wikipedia.org/wiki/Basic_reproduction_number


Jeszcze cytat z polskiego podwórka na temat poziomu odporności, które daje jako takie bezpieczeństwo:

dr. Paweł Grzesiowski, pediatra, immunolog, ekspert ds. szczepień z Instytutu Profilaktyki Zakażeń, sekretarz Pediatrycznego Zespołu Ekspertów ds Programu Szczepień Ochronnych, który doradza Ministerstwu Zdrowia:
"W ostatnich 10 latach odsetek dzieci uczęszczających do przedszkoli wzrósł z 50 proc. do ponad 70 proc. By sytuacja mogła się zmienić na lepsze, odsetek zaszczepionych osób musiałby sięgać 90 proc., a to wynik trudny do uzyskania."
http://www.termedia.pl/Czy-Polsce-grozi-epidemia-ospy-,15883.html


Czy poniższy obrazek naprawdę ma sens?



Głównym problemem jest jednak fakt, że wysoki stan wyszczepienia naszej populacji (którym możemy się poszczycić na tle reszty świata wypadamy świetnie) nie ma niestety liniowego przełożenia na faktyczny stan uodpornienia polaków. Nikt nie stara się odpowiedzieć na pytanie jaki procent naszej populacji tak naprawdę jest zabezpieczony?
Warto też wiedzieć, że nie zawsze konkretny poziom przeciwciał krążących we krwi jest jednoznaczny z niezachorowaniem. Choć generalnie w przypadku wielu chorób wydaje się istnieć silna korelacja, to wiele jest przypadków kiedy odpowiednie poziomy przeciwciał nie uchroniły przed epidemią wśród zaszczepionych. Szczepionki bywają niestety do tego stopnia niedoskonałe, że zdarzają się epidemie wśród zaszczepionych spowodowane wirusami ze szczepionek.
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1588443294700909?pnref=story

W poniższym tekście zwracam także uwagę, na fakt, że właściwie tylko szczepienia przeciwko chorobom wirusowym (odra, świnka, różyczka itd.) zapobiegają transmisji danych patogenów. Inne szczepienia jak BCG, IPV, DTP, Hib, przeciwgrypowe itd. nie mają takich właściwości.


Wg. proszczepionkowych mediów czytając rozmaite doniesienia, komentarze można odnieść wrażenie, że odporność grupowa idealnie działa i tylko te kilka tysięcy rodziców nieszczepionych ją psuje (chociaż jest to promil w stosunku do 38mln populacji Polski)

Nawet zakładając maksimum dobrej woli, że szczepionki są skuteczne w 100%... to patrząc na historię kalendarzy szczepień, która to sięga najwcześniej lat 60, ale w pełni dopiero późnych 70 i 80 nie trudno o wniosek, że w przypadku żadnej szczepionki nie mamy takiej wyszczepialności jak jest wymagana aby zaistniała odporność grupowa.


Teoria, że odporność grupowa aktualnie funkcjonuje na zadowalającym poziomie i promil nieszczepionych dzieci może coś zmienić jest kuriozalnie nieprawdziwia nawet bez brania pod uwagę długości działania szczepionek i praktycznie braku przypominania szczepień u dorosłych...
Brakuje nam bardzo, bardzo wiele do uzyskania progu często nawet 60% w przypadku większości chorób... np.


Polio 

Szczepionka OPV (wycofana w Polsce w 2016 roku) - szczepieni byli tylko ludzie mających dziś mniej niż 44 lata i nie najmłodsi gdyż później wprowadzono IPV które nie daję tak długiej odporności (coś koło 10 lat) co daje jakieś 40% populacji.
Oficjalny czas działania szczepionki IPV to tylko 10 lat. OPV wg. różnych źródeł "wiele lat"
http://szczepienie.blogspot.com/2015/03/jak-dugo-dziaa-szczepionka-przeciwko_39.html
(Niestety prawdopodobieństwo paraliżu polio u dorosłych jest ponad 10 razy wyższe niż u dzieci - ponad rząd wielkości wyższe - 1:75 zamiast 1:1000 wg. http://www.wydzialszczepien.pl/30-w-poliomyelitis.html )
Po szczepionce OPV wirus poszczepienny jest rozsiewany, czasami doprowadza do porażeń, a czasami nawet do epidemii. Czasem bywa rozsiewany przez lata po szczepieniu.
Natomiast szczepionka IPV nie buduje odporności grupowej gdyż dzieci chorują bezobjawowo przekazując wirusa dalej.
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html
Obecnie powinno stosować się dwie dawki IPV i OPV ale rekomenduje się zwykle pozostanie przy samym IPV z uwagi na ryzyko związane z porażeniami wiotkimi po szczepionce OPV.
Prof. Andrzej Radzikowski, pediatra, wieloletni konsultant ds. pediatrii: "Szczepionka OPV absolutnie powinna zniknąć, niesie ona zagrożenie porażenia. Bezpieczna szczepionka kosztuje 30 złotych" cytat z linku poniżej.
Polio - kompilacja informacji:
http://szczepienie.blogspot.co.za/p/polio-poliomyelitis-opv-opw-porazenia.html
"Polio 99% protected for at least 18 years Boosters offered to those travelling to at risk countries."
http://www.immune.org.nz/duration-protection-efficacy-and-effectiveness

Szczepionka IPV (obecnie powszechnie stosowana)
Osoby zaszczepione IPV same są bezpieczne (podobnie jak z błonicą czy krztuścem) i nie rozwiną objawów choroby ale mogą  stać się nosicielem i zarażać inne osoby.
https://szczepieniapolio.wordpress.com/nieszczepieni-szczepieni-doustnie-opv-i-lub-szczepionka-z-wirusem-inaktywowanym-ipv-podobienstwa-i-roznice/
"Jeśli dojdzie do zawleczenia wirusa polio do miejsca pełnego dzieci, w którym może wystąpić zakażenie drogą fekalno-oralną np. żłobki czy przedszkola, to dzieci nieszczepione nie są chronione przez dzieci szczepione w sposób wykluczający zarażenie dziecka nieszczepionego przez dzieci szczepione IPV. Można założyć też, że odsetki dzieci szczepionych IPV i wydalających dzikie wirusy polio byłby nawet wyższy niż odsetki dzieci z doświadczeń z osłabionymi szczepionkowymi wirusami z preparatów OPV"
https://szczepieniapolio.wordpress.com/nieszczepieni-szczepieni-doustnie-opv-i-lub-szczepionka-z-wirusem-inaktywowanym-ipv-podobienstwa-i-roznice/
http://journals.plos.org/plospathogens/article?id=10.1371/journal.ppat.1002599

Badania wykazały, że w ściekach w Izraelu, Niemczech odnajdywano wirusa polio. W tym czasie używana szczepionkę przeciwko polio (IPV), Szczepionka ta chroni zaszczepione osoby od choroby, ale nie chroni przed rozprzestrzeniania się infekcji. Dlatego aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa polio lepsza okazuje się być szczepionka doustna  przeciwko poliomyelitis (OPV) - wyżej opisywana. (DAE 2013A).
http://www.impf-info.de/die-impfungen/kinderlaehmung/172-kinderlaehmung-rueckt-wieder-naeher.html
http://www.rki.de/SharedDocs/FAQ/Impfen/Poliomyelitis/FAQ-Liste_Poliomyelitis_Impfen.html
http://www.who.int/ihr/ihr_ec_2013/en/


Ospa prawdziwa 

Przestano na nią szczepić w 1980 roku więc wszyscy ludzie do 34 roku życia są nieodporni

Zalicza do sukcesów szczepień chociaż warto wiedzieć dokładniej w jaki sposób eradykowano tą chorobę http://szczepienie.blogspot.ca/2015/11/szczepienia-nas-nie-uratoway-znaczenie.html (z pewnością nie dzięki masowym szczepieniom w krajach gdzie ta choroba występowała)

Księgosusz (nie dotyczy ludzi)
Oprócz ospy prawdziwej jako przykład eradykacji przywołuje się księgosusz - choroba zwierząt. W Polsce nie występująca od wiosny 1922 roku. Dopiero w 1994 r. wprowadzono pod auspicjami FAO Światowy Program Likwidacji Księgosuszu, który zakończył się sukcesem, księgosusz zlikwidowano na świecie. Czy z tego mamy wniosek że w Polsce nie ma księgosuszu dzięki szczepieniom? a nie dzięki świadomości hodowców, izolacji chorych stad i wysokiej śmiertelności choroby która eliminowała nieodporne osobniki nie czyniąc z nich nosicieli itd.

Różyczka 

Polska wciąż jest stolicą różyczki w UE. http://i.imgur.com/y1nX04Z.jpg  wg. http://apps.who.int/immunization_monitoring/globalsummary

http://static3.businessinsider.com/image/52d966ce6da8110976dd0e75-1200-796/vaccinemap-europe-big.png

Szczepi się tylko dziewczynki od 13 roku życia i to tylko tych mających max 24 lata (Wg kalendarza szczepień patrząc na daty wprowadzenia szczepień http://szczepienie.blogspot.com/2015/08/kalendarze-szczepien-archiwalne-lata-60.html), odporność już im wygasa bo coś koło 10lat działa

Różyczka wrodzona (różyczka generalnie nie jest groźną chorobą, aczkolwiek podczas ciąży to konkretnie powikłanie bywa groźne https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_r%C3%B3%C5%BCyczki_wrodzonej )  poniżej link szerzej opisujący temat - czyli o tym jak zaszczepione 10-letnie dziewczynki tracą odporność ok w wieku lat 20, oraz o tym że w ciągu kilku dekad zdarzyły się tylko jednostkowe przypadki różyczki wrodzonej, były całe lata bez żadnych tego rodzaju przypadków:
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/819479051432922/

Możliwe jest też chorowanie, a nawet zarażanie wirusem poszczepiennym różyczki
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

RubellaMost vaccinees (>90%) protected >15-20 years Community protection is important to stop transmission to those too young to be immunised, or those who cannot have the MMR vaccine. http://www.immune.org.nz/duration-protection-efficacy-and-effectiveness


Gruźlica 

Szczepionka oficjalnie nie ma znaczenia epidemiologicznego i po temacie.
Wyjątkowa niska skuteczność tych szczepień widać po statystykach (tyle lat szczepień, rekordowa wyszczepielność w europie i rekordowa zapadalność na gruźlicę w europie szczególnie w Polsce, w USA odwrotnie, w innych krajach gdzie nie było szczepień również - poniżej linki), nie można mówić o eradykacji gruźlicy dzięki szczepieniom
Warto zapoznać się bliżej z samą chorobą - okazuję się, że w zależności od rejonu 30-70% Polaków jest zakażonych prątkami gruźlicy oraz cytuje "Zarażają dorośli dzieci, dzieci dzieci nawet chore nie zarażają. Niebezpieczeństwa w obrębie np. klasy nie ma." wg. dr hab. n. med. Piotra Albrechta, te i kilka innych faktów stawia pod znakiem zapytania sensowność tych szczepień:
http://szczepienie.blogspot.com/p/gruzlica-szczepionka-bcg-10.html
Jak długo działa szczepionka przeciwko gruźlicy? gruźlica bcg okres ochrony to zwykle 15 - 20 lat
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/gruzlica-bcg-jak-dugo-utrzymuje-sie_10.html


Grypa, hpv, pneumokoki, rotawirusy, meningokoki 

Setki, tysiące szczepów, szybko mutują i praktycznie co roku nowe szczepy, co parę lat zmienia się popularność wirusów, zmniejszanie udziału jednego nic nie daje na dłuższą metę, natura nie znosi próżni
http://szczepienie.blogspot.com/p/szczepionka-przeciwko-pneumokokom-jaki.html
Są to szczepienia dobrowolne, funkcjonują od kilku lat.

Temat HiB to podobny temat do pneumokoków i poruszany jest w linku powyżej.
Jak długo działa szczepionka Hib przeciwko Haemophilus influenzae typu b (Hib)? 5-10 lat
http://szczepienie.blogspot.com/2015/03/jak-dugo-dziaa-szczepionka-hib.html

Szczepienia natomiast niosą zagrożenia rozsiewania wirusów poszczepiennych (rotawirusy) mogą także przyśpieszać chorobą związaną z już istniejącą infekcją (HPV)
Po szczepieniu możliwe jest rozsiewanie prątka BCG i poważne infekcje nim
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html




WZW-B 

Praktycznie bez znaczenia epidemiologicznego z uwagi na drogę zakażenia. Szczepienia są od niedawna. Natomiast WZW-B jest nieco bardziej zaraźliwe niż WZW-C (na które nie ma szczepień ani skutecznej terapii) ale oba typy żółtaczki wirusowej przekazywane są przez krew. Dlatego poza zabiegami w szpitalach, czy u stomatologa szansa jest niewielka. Znany jest jeden przypadek gdy doszło do zakażenia w jacuzzi ale obie osoby miały rany przez które patogen przeniknął. Są to jednak niezwykle rzadkie sytuacje.
Jak długo działa szczepionka przeciwko wzw-b?
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/jak-dugo-dziaa-szczepionka-wzw-b-jak.html

Haemophilus influenzae type B >9 years to date Excellent immunogenicity observed for this vaccine suggesting long-term protection.

Ospa 

Szczepi się tylko niektóre dzieci od niedawna więc praktycznie bez znaczenia epidemiologicznego w skali kraju. Szczepienie tylko dzieci przesuwa problem na okres dorosłości i zarazem go powiększa - ta choroba u dorosłych jest cięższa. W dodatku szczepienia przyczyniają się do większej zachorowalności na półpaśca co potwierdzają liczne badania
Kompilacja informacji o ospie
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/827766760604151/
O ospie - ospa party, chorowanie dorosłych i półpasiec
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1578363795708859
Ospa wietrzna - jak długo utrzymuje się ochrona?  14 - od 5 do 20 lat
http://szczepienie.blogspot.com/2015/03/ospa-wietrzna-jak-dugo-utrzymuje-sie.html



Krztusiec 

Niestety od  wielu lat nie ma znaczenia epidemiologicznego, zaszczepieni zarażają dłużej niż nieszczepieni, dzisiaj to wiemy stąd tak wysoka zapadalność mimo rekordowej wyszczepialności, nie można mówić o eradykacji krztuśca
Szerzej o niskiej sensowność szczepień na mutujących patogenów krztuśca:
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

Jak długo oficjalnie działa szczepionka DTP Tężec, krztusiec, błonica ? DTaP  - 5 lat,  DTP - 6-12 lat
http://szczepienie.blogspot.com/2015/03/jak-dugo-dziaa-szczepionka-dtp.html

Szczepieni na krztusiec i błonicę mogą chorować bezobjawowo roznosząc chorobę (i to nie rzadko) Jeśli chorują bezobjawowo to nie wiedzą, że są chorzy (w końcu są szczepieni;) przez co tym większe stanowią zagrożenie.
Szczepieni przeciwko krztuścowi chorują nawet dłużej (mimo braku objawów) niż nieszczepieni.
Trudno więc mówić o sensie odporności grupowej, jest to nawet odwrotne zjawisko, ludzie zmieniają się w zombie-nosicieli, bakterie krążą, aż trafią na nieodpornych... Szczepieni są więc większym zagrożeniem niż nieszczepieni
http://szczepienie.blogspot.com/2016/02/szczepienie-dtap-krztusiec-zgon-dziecka.html - na przykładzie dziecka które zmarło z powodu krztuśca czyli w jaki sposób szczepienia chronią - strategia kokonowa

Źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Noworodek - definicja noworodka
http://szczepienie.blogspot.com/p/krztusiec-koklusz-pertussis-bordetella.html - szczepieni przeciwko krztuściowy dłużej zarażają (często bezobjawowo)
http://szczepienie.blogspot.com/p/blonica-diphtheria-dtp-szczepienia.html - szczepieni przeciwko błonicy zarażąją innych samemu chorując bezobjawowo
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/854347101279450/ - o efekcie zombi - czyli gdy szczepieni nosiciele roznoszą chorobę - zaprzeczenie odporności grupowej
http://szczepienie.blogspot.com/p/odpornosc-grupowa-jak-naprawde-wyglada.html - odporności grupowej, m.in. temat błonicy|



W. Kawalec, R. Grenda, H. Ziółkowska: Pediatria. PZWL, 2013. str. 28


Pertussis(whooping cough) 4-6 years Immunity from natural infection also wanes. Booster at age 11 years is offered.
http://www.immune.org.nz/duration-protection-efficacy-and-effectiveness


Błonica

Sytuacja analogiczna jak przy krztuścu (umożliwia przekazywanie patogenów dalej chroniąć zaszczepione osoby).
Jest to anatoksyna jak szczepionka przeciwko tężcowi (czyli działa przeciwko toksynie, a nie patogenom) i również działa krótko (niektóre publikacje mówią o max 10 latach) i również dotyczy tylko ludzi młodszych niż 44 lata.
Szczepionka przeciwko błonicy nie zwalcza bakterii maczugowca błonicy ostatnio znany przypadek w Hiszpanii śmierci nieszczepionego dziecka dotyczył dziecka zarażonego przez swoich szczepionych kolegów i koleżanki, z których kilkudziesięciu było nosicielami bakterii i zarażały innych. Szczepionka nie eliminuje wiec zagrożenia dla wrażliwych kontaktów takich dzieci aczkolwiek przyczynia się do ograniczenia zachorowań, ale bakteria nadal może krążyć, ponieważ szczepionka nie chroni przed nosicielstwem.
Niestety nie ma alternatywy dla szczepionki. Sprawny układ immunologiczny (wpływ wielu czynników) raczej nie sprawi, że uda się choroby uniknąć, natomiast może sprawić, że choroba przejdzie łagodniej i unikniemy powikłań pochorobowych.

https://faktyoszczepieniach.files.wordpress.com/2012/07/blonica_dane_epidem_i_wykres_umieralnosc.png
https://faktyoszczepieniach.wordpress.com/szczepionki-nas-nie-uratowaly-cz-ii-polska/
https://faktyoszczepieniach.wordpress.com/blonica-w-polsce-dane-epidemiologiczne/


W badaniu http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3840652/?hc_location=ufi
dowiedziono, że "nieodpowiedni poziom odporności" czyli bez ochrony w Polsce są dorośli < 40 lat i dzieci ≤ 2 lat.
Co w skrócie oznacza, że w przypadku zagrożenia tą chorobą nie obejdzie się bez masowego  doszczepiania... Co potwierdził w wywiadzie prof. dr hab. med. Jacek Wysocki
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/blonica_tezec_krztusiec_ekspert/show.html?id=116314  Czyli blisko pół polski oficjalnie nie jest odporna na błonicę...

"Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia, aby zapewnić odporność populacji na błonicę konieczne jest uzyskanie ochronnego poziomu przeciwciał u co najmniej 90% dzieci i 75% dorosłych. Wśród krajów europejskich, równie niski jak w Polsce poziom przeciwciał przeciwbłoniczych u dzieci był odnotowany jedynie w Czechach "
http://www.pzh.gov.pl/page/fileadmin/user_upload/kariera%20naukowa/kariera_naukowa/Autoreferat_azasada.pdf?hc_location=ufi

Taka sytuacja odnosi się do b. wielu chorób tutaj opisanych.
Jeśli chodzi o doszczepienia, to pojawia się kolejny problem szerzej opisany w poniższym linku (w poddziale "dawki przypominające" jest o tym, że te mogą uczulić...) http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/szczepienie-alergie-czyli-czy-o.html
Więcej informacji na temat błonicy w kontekście wypowiedzi Wysockiego szerzej omawiany tutaj:  https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/830965143617646/

Diphtheria Around 10 years Boosters are recommended in adults at 45 & 65 years of age.
http://www.immune.org.nz/duration-protection-efficacy-and-effectiveness



Odra 

Zaczęto szczepić od lat 70... więc dotyczy to ludzi tylko młodszych niż 44 lata czyli mamy jakieś 16 milionów ludzi nieszczepionych (w tym ok 7 mln emerytów i rencistów) czyli jakieś 40% populacji jest nieszczepiona. (Natomiast wbrew pozorom obecnie nieszczepiona część populacji jest bardziej odporna na odrę niż ta szczepiona - jest naturalnie odporna choć wydaje się to trochę mało prawdopodobne skoro rocznie zapadalność w czasach przed szczepieniami to była maksymalnie 600 osób na 100 tys, a zwykle wcześniej niż w 1960 to było koło 300 osób na 100tys... więc przy takiej zapadalności aby przechorowali wszyscy musieliby żyć wtedy gdy odra grasowała jakieś 200 lat aby każdy mógł zachorować + dożyć dzisiejszych czasów... nie wykluczam, że możliwe iż nabywali odporność bez przechorowania lub chorowali bez zgłaszania się do lekarzy - zwłaszcza, że patrząc na śmiertelność odry w późnych czasach przed szczepieniami https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1555273118017927 była to choroba oceniana jako łagodna wtedy)

Źródło: http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/kursy/2004/Dod_1_1.pdf

Jak widać na powyższym wykresie odporność po szczepieniach jest na znacznie gorszym poziomie niż odporność z czasów zanim wprowadzono szczepienia.

"Osoby urodzone w roku 1957 i wcześniej, żyły w czasie epidemii odry, wtedy gdy nie było zarejestrowanych szczepionek przeciwko tej chorobie. Osoby te z dużym prawdopodobieństwem chorowały na odrę. Badania wskazują, że 95-98 % osób urodzonych przed 1957 r. jest odpornych na odrę. Ta zasada odnosi się również do odry i świnki, nie dotyczy natomiast różyczki. Osoby, które przechorowały odrę nabyły stałej odporności przeciwko tej chorobie."
http://gis.gov.pl/dep/?lang=pl&dep=13&id=68

Mimo, że średnia odporność jest na jakiś poziomie to nie znaczy, ze w przypadku Odry udało się czy kiedykolwiek uda się osiągnąć odporność grupową na wystarczającym poziomie. Problem w tym, że około 10% osób nie uzyskuje czasowej odporności po szczepionce na odrę. W związku z tym eradykacja poprzez szczepienia jest właściwie niemożliwa. Uzależniono ludzi od masowych szczepień ponieważ niemowlęta nie otrzymują już odporności biernej od matek, które odrę przechorowały lub były szczepione. Nikt nie brał tego pod uwagę gdy zaczynano masowo szczepić.
http://nowadebata.pl/2012/06/13/odpornosc-zbiorowiskowa-cz-2-uzaleznienie-od-szczepien/ https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/posts/950165885010840?comment_id=950175578343204&reply_comment_id=950234271670668&offset=0&total_comments=33&notif_t=share_reply https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1555273118017927

"Nie istnieje coś takiego jak dożywotnie uodpornienie na infekcję wirusem odry (ani inne zarazki) a ochronę przed niebezpiecznym zachorowaniem w dorosłym wieku zapewnia pierwsze przechorowanie odry i stała styczność z zarazkiem odry (roznoszonym przez chorujące na odrę dzieci). Również bierne uodpornienie niemowląt przez matki wymaga styczności kobiety z wirusem odry. Masowe szczepienia wprowadzono bez zrozumienia tych zależności.
Poszczepienne uodpornienie (obecnie dostępną szczepionką) wraz z ograniczeniem ilości wirusa odry krążącego w środowisku to droga do zaniku poszczepiennych przeciwciał wytworzonych po pierwszych 2 dawkach szczepień i potrzeba wprowadzenia kolejnych dawek lub nowych szczepień, które musiałyby wprowadzić kompletnie nowy mechanizm uodpornienia przeciwko odrze (dożywotnie uodpornienie bez stałego kontaktu z wirusem odry).
Ograniczeniem ilości wirusa odry krążącego w środowisku poprzez masowe szczepienia obniżyło skuteczność i okres trwania biernego uodpornienia niemowląt co prowadzi do potrzeby przeprowadzania szczepień przeciwodrowych u coraz młodszych dzieci (np. w 6. lub 9. miesiącu życia)." https://szczepieniaodra.wordpress.com/eradykacja-wirusa-od…/
https://szczepieniaodra.wordpress.com/historia-szczepien-przeciwodrowych-w-usa/

Jak długo działa szczepionka przeciwko MMR Odra, świnka, różyczka (MMR)?
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/jak-dugo-dziaa-mmr-odra-swinka-rozyczka.html

O przyszłości systemu szczepień na odrę + niżej zbiorek wszystkich tekstów i najważniejszych informacji na temat odry:
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/805575046156656/
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1584549455090293

Mumps >10 years in 90%, waning slowly over time Duration of immunity varies in different populations. It is not as long-lived as measles or rubella.
http://www.immune.org.nz/duration-protection-efficacy-and-effectiveness


Tężec

Nie dotyczy bo to co prawda jest choroba zakaźna ale nie zaraźliwa, chociaż niska zachorowalność 10-14 przypadków rocznie często dla proszczepionkowców to zasługa szczepień i odporności grupowej... Niestety antytoksyna działa maksymalnie 8 lat, zdecydowana większość Polaków nie ma odporności, chorują zwykle starsi mężczyźni grzebiący w ziemi, którzy zaniedbali rany.

Może się mylę i to wielcy eksperci mają rację w sprawie odporności grupowej?
Proszę więc o wytknięcie błędów.

Trudno jest mówić o odporności zbiorowiskowej w całej populacji Polski w przypadku praktycznie każdej choroby zakaźnej (być może poza odrą ale tylko dlatego, że przed erą szczepień ludzie podobno w większości byli na nią odporni).

Jak działa odporność grupowa w praktyce? Zaszczepiono 97% ludzi przeciwko ospie wietrznej, a liczba chorych na ospę wietrzną zgłoszonych Korea Centers for Disease Control and Prevention (KCDC) wzrosła z 22,6 przypadków na 100 tysięcy w 2006 roku do 71,6 przypadków na 100 tysięcy w roku 2011...


Czyli powtórzę: Przed wprowadzeniem obowiązkowych szczepień 22 na 100 tys, po wprowadzeniu 72 na 100 tys - wzrost 3 krotny, albo lepiej 300% . Mają problem ponieważ:
"The current prospective case-based study and case-control study revealed high proportions of breakthrough varicella, suggesting that most cases of varicella occurring in South Korea seem to be breakthrough infection, although the breakthrough varicella rate has not been elucidated '

Breakthrough disease is allegedly milder than varicella in unvaccinated individuals, but our study showed that varicella vaccination did not seem to alleviate clinical symptoms, although vaccinated patients were cared for more in the outpatient clinics with less serious appraisal of the disease by their parents"
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4018876/ Ponad 91% pacjentów zaszczepionych zachorowało.

Tetanus 96% protected 13-14 years, 72% >25 years Boosters are recommended in adults at 45 & 65 years of age.
http://www.immune.org.nz/duration-protection-efficacy-and-effectiveness



Rozsiewanie wirusów ze szczepionek


Warto też wspomnieć, że dzieci, osoby szczepione szczepionkami tzw. żywymi zawierające żywe patogeny mogą chorować na te choroby np. odręi zarażać po szczepionce. Znane są przypadki różyczki, polio, krztuśca, odry, ospy, rotawirusów, świnki:
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

Niestety nie bada się wirusów wywołujących zachorowania, są jednak badania naukowe pokazujące, że za zachorowania odpowiadają typy wirusów ze szczepionek.
Szansa na zachorowanie po MMR na odrę jest dość dużą bliska dwucyfrowego procentu wśród szczepionych:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1558755831002989?pnref=story
Zachorowania po szczepionce są zwykle wyjątkowo łagodne dlatego lekarze nazywają to odrą poronną lub całkiem ignorują, zwykle też nigdy takiej odry nie zgłaszają do statystyk PZH.



Tragiczna skuteczność i krótki czas działania samych szczepionek

Warto zaznaczyć, że szczepionki często nie zabezpieczają przed zachorowaniem i roznoszeniem zarazków (bywa, że dłuższym czasoe niż u osoby nigdy nie szczepionej), a jedynie zabezpieczają przed jakąś formą zachorowania, lub wystąpieniem bardziej dolegliwych objawów. Tak bywa w przypadku szczepionki przeciwko gruźlicy, krztuścowi, polio IPV i nie tylko
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

Szczepionka na świnkę czy gruźlicę praktycznie nie działa
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/swinka-rozyczka-ospa-choroby-dzieciece.html - świnka
http://szczepienie.blogspot.com/p/gruzlica-szczepionka-bcg-10.html - gruźlica

Szczepionka przeciwko tężcowi nie ma znaczenia epidemiologicznego.

Skuteczność szczepionki przeciwko WZW-B jest również dość dyskusyjna 
"po 5 latach u 90% dzieci szczepionych na WZWb przy urodzeniu nie wykrywa się przeciwciał, a u 1/3 badanych nawet szczepienie przypominające nie powoduje wytworzenia przeciwciał , czyli brak jest odpowiedzi ze strony pamięci immunologicznej" z https://www.facebook.com/groups/437125569779760/permalink/439685332857117/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15247604

B. niska skuteczność jest również szczepionki przeciwko rotawirusom - oficjalnie szacuje się na mniej niż  20%
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1598813773663861 - trudne kwestie (końcówka tekstu o pokryciu szczepionki w PL)
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1575210532690852 - KP a rota

Z meningokokami, pneumokokami jest podobnym poziom co rotawirusami czy HPV, nasza flora bakteryjna nie pokrywa się z tym co oferują szczepionki, a jeśli się pokrywa to w niewielkim zakresie, wiele zależy od rejonu. Szczepów jest mnóstwo, eliminacja jednego sprawia, że szybko inny szczep staje się popularny. Więc trudno mówić o efekcie odporności stadnej przy tego rodzaju patogenów. Jedynie na krótki czas udaje się obserwować chwilową poprawę zwłaszcza gdy udaje się eliminować te bardziej zjadliwe szczepy. Jednak w miejsce eliminowanych pojawiają się inne szczepi, paciorkowce, gronkowce, które generalnie sprawiają podobne problemy jeśli nie gorsze.

Błonica to również tragedia - 40% szczepionych nie ma odpowiedniej ochrony wg PZH:
http://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/ekspert/blonica_tezec_krztusiec_ekspert/show.html?id=116314

O skuteczności szczepień na grypę aż głupio wspominać, rzadko który szczepionkowy hurra optymista w ogóle ja rozważa z uwagi właśnie na skuteczność, czystość i nopy... https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/831875346859959/?comment_id=833702706677223&offset=0&total_comments=18&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R3%22%7D

Ospa wietrzna - podawana dawka w dzieciństwie tylko zwiększa problem związany z tą chorobą poprzez narażenie dorosłego na zachorowanie + generalnie zwiększa ryzyko półpaśca w populacji:
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/827766760604151/

Odra, podobnie jak ospa nawet cechuje się pewną skutecznością, nie wystarczającą do eradykacji, ale z pewnością zmniejszającą szansę na większe epidemie jednak wymagają regularnego doszczepiania (prawdopodobnie co kilkanaście lat) Co wiąże się z innym problemami - atopie etc.






Mówi się zwykle o efekcie odporności gromadnej, który jest gdzieś tam obserwowany, nikt się nie zastanawia nad tym skąd się bierze, działaniem tej niby gromadnej odporności. Ludzie podróżują ciągle przemieszczają się ograniczanie tej odporności do pojedynczych regionów, czy placówek jak akademiki, przedszkola obarczone jest wielkim błędem. Dzieci nie rodzą się z chorobami, zarażają się od dorosłych od niektórych jednostek które podróżując mają kontakt z patogenami i przynoszą je do swojego środowiska.
W teorii dzięki odporności stadnej nawet jak jednostki się zarażają to nie przekazują choroby dalej. Gdyby to odporność stadna chroniła ludzi w Polsce mielibyśmy pojedyncze zachorowania bez przekazywania ich dalej. Niestety tak nie jest. Mamy dziesiątki tysięcy zachorowań (jak w przypadku krztuśca czy różyczki) albo nie mamy ich prawie wcale jak w przypadku polio czy błonicy. Wniosek prosty - odporność populacyjna nie działa tak jak się to nam przedstawia czyli całkowity brak zachorowań... możliwe, że trudno mówić nawet o zmniejszonej liczbie zachorowań - znane są np. epidemie od osób zaszczepionych czy wyłącznie wśród zaszczepionych
http://news.sciencemag.org/health/2014/04/measles-outbreak-traced-fully-vaccinated-patient-first-time
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1588443294700909?pnref=story

Fakt, że nie ma zachorowań na polio może wynikać z tego samego dzięki czemu nie ma zachorowań na dżumę, trąd, grypę hiszpankę, dur brzuszny, angielskie poty, cholerę itd.
Polecam zapoznać się z przykładem płonicy, choroby na którą nie było szczepień, a co do której wykresy umieralności z nią związane są identyczne jak z chorobami na które szczepienia były:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1585286268349945
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/820289351351892/


Jedyny wyjątek jeśli chodzi o niewielką utrzymującą się liczbą zachorowań to Odra. Warto wiedzieć, że niemal wszystkie zachorowania w Polsce dotyczą romskich koczowisk.


Interesującą kwestią jest pytanie "Skąd biorą się epidemie" okazuje się, że mogą  od samych szczepionek:
Dzieci szczepione szczepionkami zawierającymi żywe patogeny mogą chorować i zarażać w ciągu kilku, kilkunastu dni po szczepieniach.  Znane są przypadki różyczki, polio, odry, rotawirusów etc
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html

Wysokie miano przeciwciał poszczepiennych nie zawsze chroni przed zachorowaniem.
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1588443294700909?pnref=story

O odporności zbiorowiskowej MP.pl informuje praktycznie tylko w kontekście dawnych czasów i ospy prawdziwej... Możliwe, że sami wiedzą jak to jest, jednak nie przeszkadza to wystawianiu na celownik tych kilku tysięcy nieszczepionych dzieci w imię odporności zbiorowiskowej... dlaczego? Kto proszczepionkowców, dziennikarzy, nawet lekarzy wprowadził w błąd? Skąd oni czerpią wiedzę? Coś tu się ewidentnie nie zgadza...




Komentarz do wykładu "The power of herd immunity"
http://www.ted.com/talks/romina_libster_the_power_of_herd_immunity

"One of the first patients I had to see as a pediatrician was Sol, a beautiful month-old baby who was admitted with signs of a severe respiratory infection. Until then, I had never seen a patient worsen so fast. In just two days she was connected to a respirator and on the third day she died. Sol had whooping cough"

Romina Libster dochodzi do wniosku, że gdyby wszyscy wokół dziecka byli zaszczepieni to by dziecko nie umarło...

Problem w tym, że nie do końca to jest prawda. Bywa nawet dokładnie odwrotnie - mogą narazić zamiast ochronić.

Dlaczego narażają? Powodów jest kilka np.

  • Szczepieni na błonice i krztusiec mogą chorować bezobjawowo roznosząc chorobę (i to nie rzadko)
  • Jeśli chorują bezobjawowo to nie wiedzą, że są chorzy (w końcu są szczepieni;) przez co tym większe stanowią zagrożenie
  • Szczepieni przeciwko krztuścowi chorują i zarażają nawet dłużej (mimo braku objawów) niż nieszczepieni


"Niemal 30 milionów dorosłych osób w ogóle nieszczepionych większością podawanych obecnie dzieciom obowiązkowych i zalecanych szczepień, oraz nie doszczepianych od dzieciństwa (co oznacza, że są tak samo podatne jak osoby nieszczepione), pasożytuje na znikomej populacji dzieci (około 20 %). Dzieci poddawane są coraz większej ilości szczepień stanowiących potencjalne ryzyko dla zdrowia i życia, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności społecznej za negatywne skutki - odpowiedzialność ponoszą wyłącznie ofiary i ich najbliżsi.
Rodziny w Polsce nie mogą liczyć na prawidłowe diagnozowanie i zgłaszanie powikłań poszczepiennych, co odbiera im jakiekolwiek szanse na uzyskanie należnych odszkodowań i zadośćuczynień. W Polsce nie istnieje też fundusz odszkodowań dla ofiar szczepień - takie fundusze funkcjonują w 14-tu krajach europejskich oraz 20 na świecie (w tym w USA i w Rosji).
Do kwestii zdolności szczepionek w wywoływaniu poważnego uszczerbku na zdrowiu, oraz pasożytowania na ofiarach szczepień, wprost odnosi się WHO w jednym ze swoich oficjalnych dokumentów dotyczących kompensacji za urazy poszczepienne:http://www.who.int/bulletin/volumes/89/5/10-081901/en/
"Urazy szczepionkowe mogą być ciężkie i skomplikowane oraz często ponoszą je dzieci, które wymagają następnie stałej opieki (…). Mello twierdzi że zgodnie z zasadami sprawiedliwości i solidarności, potrzebne są mechanizmy, aby zapobiec nieumyślnemu "pasożytowaniu" na poszkodowanych.""



Źródła danych to wikipedia (liczbę populacji w Polsce), obwieszczenie MZ (o wymogu szczepień w zależności od wieku), kalendarz szczepień ze strony MZ, biuletyny PZH (wyszczepialność w poszczególnych grupach wiekowych ) Poniżej link do wszystkich biuletynów PZH. http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/index_p.html


Jak działa naturalna odporność? How herd immunity works?
Czyli grafika prezentująca działanie odporności grupowej gdy nie ma szczepień. Łatwo wyobrazić sobie co się dzieje gdy wprowadzane są szczepienia.  Nawet zakładając, że szczepienia działają 100% skutecznie to najmłodsze dzieci nie mają ochrony, wiele lat temu szczepione matki nie przekazują przeciwciał.  


Interesujący wywiad: Dr Toni Bark i Andy Wakefield – Odporność stada na przykładzie odry i ospy wietrznej.
Wywiad nie pozbawiony wad. Mimo, że bardzo merytorycznie poruszony jest temat odporności grupowej to nie uniknięto licznych uproszczeń. Widać, że wiedzą o czym mówią. Nie oglądałem zbyt dokładnie sprawdzając tłumaczenie, ale wyłapałem, że dr Toni Bark osoba użyła słów homeopatia, energia;) ale raz i bez znaczenia dla tego o czym mówią. Negatywnie oceniam też reklamę na końcu tych stronek miksujących fakty z bzdurami.
Na obronę tego, że "szczepienia psują odporność grupową" można przytoczyć to, że szczepienia wprowadzano z nadzieją eradykacji chorób np. odry. Nie udało się i dlatego można mówić o porażce. W krajach takich jak Polska można co najwyżej mówić, że ograniczono bardzo niewielką liczbę ofiar śmiertelnych i trwałych powikłań po odrze (trudne do oszacowania obecnie ale nawet w latach 70 to nie były liczby typu kilkanaście góra kilkadziesiąt przypadków rocznie sądzę, że obecnie byłoby tego o rząd wielkości mniej) niestety w zamian proszczepionkowcy nie widzą żadnych wad, co najwyżej NOP które nie są aż tak groźne, natomiast konsekwencje szczepień to temat rzeka. https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/1000791316635027/ (tutaj zbiór możliwych negatywnych następstw)
Wystarczy rozpatrzyć argument braku naturalnego przechorowania wielu chorób, jak się okazuje, chorowanie to nie tylko negatywy
http://szczepienie.blogspot.com/p/hartowanie-higiena-ukad-odpornosciowy.html
Opis pod filmem też nieco wypatrza i szalenie uproszcza. W skrócie mimo, że wywiad sensowny to przez skrótowe opisy można odnieść wrażenie że to oszołomstwo, teorie spiskowe - zwłaszcza jeśli ktoś wypowiedziane tam uproszczenia próbuje jeszcze bardziej upraszczać i skracać.
Wydaje mi się, że wywiad byłby sensownie odebrany dopiero gdy osoby oglądające będą znać fakty i chociaż podstawy tematu odporności grupowej






Źródła:
http://szczepienie.blogspot.com/p/krztusiec-koklusz-pertussis-bordetella.html - szczepieni przeciwko krztuścowi dłużej zarażają (często bezobjawowo)
http://szczepienie.blogspot.com/p/blonica-diphtheria-dtp-szczepienia.html - szczepieni przeciwko błonicy zarażają innych samemu chorując bezobjawowo
https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/854347101279450/ - o efekcie zombi - czyli gdy szczepieni nosiciele roznoszą chorobę - zaprzeczenie odporności grupowej
http://szczepienie.blogspot.com/p/odpornosc-grupowa-jak-naprawde-wyglada.html - o odporności grupowej, m.in. temat błonicy|
http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html - o sytuacjach kiedy można zarażać wirusami poszczepiennymi, oraz kiedy same szczepienia ułatwiają roznoszenie chorób...






Andrew Wakefield były lekarz chirurg i naukowiec:
"Szczepionka przeciwko śwince nie działa. Poziom ochrony jest znacznie niższy od 96% deklarowanych przez koncern Merck, a epidemie świnki pojawiają się na całym świecie w wysoce zaszczepionych populacjach. Przeciwko firmie Merck wniesiono akt oskarżenia o oszukańcze przedstawienie skuteczności jej szczepionki przeciw śwince, motywowane chęcią zachowania amerykańskiego monopolu na sprzedaż szczepionki MMR. 

Proponowałbym każdej osobie, która zachorowała na świnkę pomimo zaszczepienia się przeciwko tej chorobie, zwłaszcza jeśli wystąpiły powikłania, wniesienie pozwu o odszkodowanie od firmy Merck.

Szczepionka przeciwko śwince okazała się być porażką w dwóch aspektach: podstawowym – niezapewniania wystarczającej odporności poszczepiennej oraz wtórnym – szybkiego zanikania tej odporności. Skutek jest taki, że ryzyko zachorowania rośnie wraz z wiekiem, a ponieważ poważne skutki uboczne są częstsze u starszych mężczyzn, przez szczepionkę świnka stała się bardziej niebezpieczną chorobą.

Szczepienie przeciwko śwince zniszczyło naturalną odporność zbiorową, czyli odporność na całe życie, uzyskiwaną przez dzieci po ekspozycji na wirusa w czasach przed wprowadzeniem szczepień."


Odra
"gdy odra staje się endemiczna (nieustannie krążąca) w populacji, z typowymi, powtarzającymi się co 2 lata epidemiami, odporność zbiorowa zwiększa się w szybkim tempie. Naturalne narażenie prowadzi do powstania długotrwałej odporności. Przenoszenie wirusa i możliwość jego replikacji zostają ograniczone. Jednocześnie w krajach rozwiniętych poprawia się stan odżywienia, a w rezultacie wzrasta odporność przeciwwirusowa. Narażenie na wirusa spada i obserwuje się znaczne zmniejszenie zachorowalności i śmiertelności.

Przed zastosowaniem szczepionek przeciwko odrze, w wyniku naturalnej odporności zbiorowej, w krajach rozwiniętych umieralność na odrę spadła o 99,6%. Równolegle do spadku śmiertelności (skrajna wartość na spektrum z zachorowalnością) zmniejsza się zachorowalność.

Warto omówić przykład zapewniania przez odporność zbiorową odporności odpowiedniej do wieku.
Niemowlęta mają ograniczoną zdolność do wytwarzania odpowiedniej odporności i są podatne na poważne infekcje odrowe. W czasach przed szczepieniami matki przekazywały swoim dzieciom dobrą odporność bierną przez łożysko i karmiąc piersią. Ta odporność bierna chroniła niemowlęta w okresie zwiększonej podatności na zachorowanie, dopóki nie były w stanie lepiej radzić sobie z odrą poprzez wytworzenie własnej, aktywnej odporności.

W erze szczepień

Szczepionka przeciwko odrze zniszczyła naturalną odporność zbiorową i zastąpiła ją tymczasową, nieodpowiednią quasi-odpornością zbiorową, która uzależnia społeczeństwo od szczepień i niesie za sobą podwyższone ryzyko poważnych powikłań. Oto krótkie omówienie, w jaki sposób zniszczono naturalną odporność zbiorową.

Szczepienia przerwały wzrost odporności zbiorowej wynikającej z naturalnego występowania odry oraz towarzyszący mu spadek zachorowalności i śmiertelności. Z tego powodu trudno jest przewidzieć, jak zaszczepione populacje mogą odpowiedzieć na, przypuśćmy, nowy szczep wirusa odry, który ucieknie spod „ochrony” stworzonej przez szczepionki przeciwko odrze (zmutuje). Populacja nie jest odporna na mutujące wirusy, więc grozi nam ponowna wysoka zachorowalność i śmiertelność z powodu odry.

Zaszczepione matki nie przekazują swoim dzieciom (poniżej roku życia) odpowiedniej odporności biernej. Niemowlęta nie są w stanie wytworzyć odpowiedniej reakcji immunologicznej na szczepionkę przeciwko odrze, a w przypadku braku odporności biernej u matki nie są chronione w ciągu pierwszego roku życia, co wystawia je na ryzyko poważnych infekcji odrowych.
W odróżnieniu od naturalnej odry, szczepionka przeciwko odrze nie zapewnia trwałej odporności i znaczna część zgłoszonych przypadków odry dotyczyła osób, które zostały zaszczepione przeciwko tej chorobie.

Zwiększenie odporności za pomocą powtarzanych dawek szczepionki przeciwko odrze nie jest trwałe i gwałtownie spada. Jedyną odpowiedzią regulatorów i producentów na odnotowywany spadek odporności poszczepiennej jest podawanie coraz większej liczby szczepionek. Szczepienia są bardzo dochodowe, jeśli chodzi o wielkość sprzedaży, właśnie dlatego, że nie są wystarczająco skuteczne."


Ospa
"Ospa wietrzna a odporność zbiorowa

U zdrowych dzieci wirus ospy wietrznej (Varicella zoster) powoduje łagodną, samoistnie ograniczającą się chorobę. Wirus często pozostaje w formie utajonej w korzeniach nerwów czuciowych i ma zdolność do epizodycznej reaktywacji oraz powodowania półpaśca – bardzo bolesnej i wyniszczającej choroby. Półpasiec może powodować ślepotę. Dawniej półpasiec był rzadko spotykaną chorobą, występującą na przykład u osób z niedoborem odporności z powodu raka albo leczenia lekami immunosupresyjnymi.

Reaktywacja wirusa ospy jest hamowana przez odpowiedni poziom odporności, który u rodziców i dziadków wzrasta w drodze ponownych ekspozycji na wirusa w kontakcie z dziećmi chorującymi na ospę wietrzną. Naturalne epidemie ospy wietrznej podtrzymywały odporność zbiorową poprzez „stymulację odporności dzikim szczepem wirusa” (to znaczy wirusa występującego naturalnie) u dorosłych, co zapobiegało zachorowaniom na półpaśca przez ogólnie zdrowe osoby. Teraz już tak nie jest.

Powszechne szczepienie przeciwko ospie zniosło naturalną odporność zbiorową społeczności, poprzez zapobieganie epidemiom, wyeliminowanie „stymulacji odporności przez dzikie szczepy wirusa” i akceptację spadku odporności do punktu, w którym półpasiec stał się o wiele powszechniejszą chorobą, przy czym zapadają na nią także młodzi, zdrowi ludzie. Szczepienia doprowadziły do wybuchu nowej epidemii, a reakcję koncernu Merck na ten problem można streścić w słowach: „stworzyliśmy rynek – teraz wyprodukujmy szczepionki przeciwko półpaścowi”."

Cytowane fragmenty pochodzą z
http://vaxxedthemovie.com/notes-herd-immunity-andrew-wakefield/
http://prawdaoszczepionkach.pl/uwagi-dotyczace-odpornosci-zbiorowej,62,308.htm (tłumaczenie)


Poniżej fragmenty innego tłumaczenia na podobny temat:
"Co się stanie, jeśli zbyt wiele osób przestanie się szczepić?

[..]
Obecnie w Stanach Zjednoczonych liczba zachorowań na większość chorób, przeciwko którym istnieją szczepionki utrzymuje się na poziomie niższym niż kiedykolwiek wcześniej. Czy jest tak wyłącznie dlatego, że większość ludzi się szczepi? Czy gdyby zbyt wiele osób przestało się szczepić – powiedzmy 25% lub nawet 50%, choroby powróciłyby? Jaka byłaby śmiertelność i częstość występowania powikłań w naszym kraju, gdyby nastąpił znaczący wzrost zachorowalności?

Choroby, zachorowalność na które NIE zwiększyłaby sięCzterema z 16 chorób, przeciwko którym istnieją szczepionki, nie można zarazić się poprzez przypadkowe kontakty między osobami, tak więc niższa wyszczepialność nie może spowodować narażenia osób zaszczepionych lub z osłabionym układem odpornościowym na podwyższone ryzyko.

  • Tężec w ogóle nie jest zakaźny [tzn. nie przenosi się z człowieka na człowieka].
  • Wirusowe zapalenie wątroby typu B rozprzestrzenia się jedynie poprzez kontakty seksualne, stosowanie tych samych igieł przez narkomanów lub mieszanie zakażonej krwi, a nie poprzez przypadkowe kontakty.
  • Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) również rozprzestrzenia się poprzez kontakty seksualne, a zatem nie jest roznoszony poprzez przypadkowe kontakty.
  • Meningokok (Neisseria meningitidis, bakteria wywołująca zapalenie opon mózgowych) występuje bezobjawowo w kanale nosowym u około 1 na 10 osób; często to własne drobnoustroje danej osoby rozwijają się w objawowe zakażenie. Chora osoba nie zaraża poprzez przypadkowy kontakt.
Pięć z 16 szczepionek chroni tylko osobę przyjmującą szczepionkę, nie zapobiegając rozprzestrzenianiu się choroby.
  • Choroba Heinego-Medina: wstrzykiwana szczepionka przeciwko chorobie Heinego-Medina zapobiega jedynie wewnętrznym objawom neurologicznym u osoby zaszczepionej, a nie zapobiega przenoszeniu choroby w populacji.
  • Krztusiec: acelularna szczepionka przeciwko krztuścowi może zapobiegać indywidualnym przypadkom zachorowań we wczesnym dzieciństwie, ale efekt jej podania szybko słabnie i szczepionka nie zapobiega przenoszeniu choroby w obrębie populacji – na przykład 90% dzieci w Kalifornii, które w 2014 r. zachorowały na krztusiec, było zaszczepionych.
  • Grypa: szczepionka przeciwko grypie nie zapobiega corocznemu szerokiemu rozprzestrzenianiu się grypy – może zapewnić jedynie ograniczoną ochronę indywidualną.
  • Błonica: szczepionka przeciwko błonicy chroni przed wywołaniem choroby przez toksynę błoniczą u poszczególnych osób, ale nie zapobiega zakażaniu innych osób.
  • Tężec: ta szczepionka chroni tylko przyjmująca ją osobę.
Trzy z tych 16 chorób posiadają tak wiele szczepów, że szczepienie niewiele wnosi w kwestii zmniejszenia częstości ich występowania, powoduje za to zwiększenie się liczby pozostałych szczepów, nieuwzględnionych w szczepionkach.

  • Dwoinka zapalenia płuc (pneumokok): istnieje ponad 80 szczepów bakterii pneumokokowych, a szczepionka zawiera tylko 13 szczepów.
  • Grypa: co roku krąży kilka różnych szczepów grypy , a szczepionki projektuje się jedynie przeciwko kilku z nich. Ponieważ szczepionka powstaje w oparciu o przypuszczenia co do tego, jakie wirusy będą dominować za kilka miesięcy, często nie obejmuje szczepów, które faktycznie krążą w danym sezonie.
  • HPV: istnieje około 100 szczepów wirusa brodawczaka ludzkiego, a szczepionka chroni jedynie przed 2, 4 lub 9, w zależności od marki szczepionki.

Szczepionki przeciwko powyższym chorobom mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby u pojedynczych narażonych na nie osób, ale spadek wskaźnika wyszczepienia nie nasiliłby rozprzestrzeniania się tych dziewięciu chorób u osób zaszczepionych lub z obniżoną odpornością.

Choroby, zachorowalność na które może się zwiększyć, ale które w większości przypadków mają łagodny przebieg

Szczepionki pomogły obniżyć częstość występowania niektórych powszechnych chorób dziecięcych i mogą zapobiegać pojawieniu się objawów tych chorób u niektórych zaszczepionych osób. Częstość występowania tego rodzaju chorób mogłaby wzrosnąć, gdyby wskaźniki wyszczepienia znacząco spadły, ale na ile zabójcze byłyby te choroby w Stanach Zjednoczonych? Możemy to przewidzieć, spoglądając wstecz na śmiertelność i współczynniki powikłań przed wprowadzeniem szczepionek.


Odra

W ciągu kilku lat poprzedzających wprowadzenie szczepionki przeciwko odrze w 1963 r. prawie każde dziecko zachorowało na odrę i uzyskało odporność na całe życie. Umieralność na odrę w USA w latach 50. i na początku lat 60. XX wieku wynosiła 1 na 500 000 osób w populacji. Pośród osób, które zachorowały, śmiertelność wynosiła 1 na 10 000 przypadków. (Dzisiaj media często podają nieprawidłowo wyższą śmiertelność wynoszącą 1 na 500 przypadków. Takie współczynniki zgonów obliczane są przez Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom – ang. Centers for Disease Control and Prevention, w skrócie CDC – z uwzględnieniem tylko zgłoszonych przypadków odry, czyli takich, które są na tyle poważne, aby zwrócić się po pomoc lekarską podczas ograniczonych wybuchów choroby, a nie wszystkich przypadków, które faktycznie wystąpiły w populacji.

Świnka

Przed wprowadzeniem szczepionki w 1967 r. około 1 na 1000 osób zachorowała na świnkę i uzyskała odporność na całe życie, a zgony były rzadkie: około 1 na każde 5000 zgłoszonych przypadków. Podobnie jak w przypadku odry, większość przypadków zachorowań miała tak łagodny przebieg, że nie zostały zgłoszone. Powikłania takie, jak niepłodność u dorosłych mężczyzn i ubytek słuchu również występowały rzadko (1 na 7700 i 1 na 20 000 osób, które zachorowały na tę świnkę). Liczba zgonów wynosiła 1 na prawie 4 miliony osób w całej populacji.

Różyczka

Powszechne szczepienie przeciwko różyczce wprowadzono w 1969 roku. W tym czasie śmiertelność z powodu tej stosunkowo nieszkodliwej choroby wynosiła 1 na 9 milionów osób. Szczepionkę wprowadzono dlatego, że u zarażonych różyczką kobiet w ciąży infekcja powodowała wady wrodzone u około 1 na 20 000 dzieci.

Ospa wietrzna

Podobnie jak w przypadku odry, prawie każde dziecko chorowało na ospę wietrzną, a śmiertelność wynosiła około 1 na 60 000 przypadków. Rocznie w całej populacji Amerykanów z powodu powikłań po ospie wietrznej umierała 1 na 2,3 miliona osób. Wprowadzenie szczepionki w 1995 r. pomogło obniżyć występowanie tej choroby, przy czym pozostaje ona nieszkodliwa dla praktycznie każdego dziecka, które się nią zarazi.

Zapalenie opon mózgowych

Przed wprowadzeniem szczepionki przeciwko Hib, w 1985 r., co roku w Stanach Zjednoczonych z powodu tej choroby umierała 1 na około 2 milionów osób. Ryzyko wystąpienia trwałego uszkodzenia zdrowia z powodu zapalenia opon mózgowych, na przykład w postaci uszkodzenia mózgu lub głuchoty, wynosiło około 1 na 600 000 osób w populacji.

Rotawirusy

Ta łagodna choroba cechowała się bardzo niską śmiertelnością przed wprowadzeniem szczepionki w 2006 r. (około 1 na 10 milionów przypadków w populacji Stanów Zjednoczonych).

Choroba Heinego-Medina

Mimo że podanie szczepionki przeciwko chorobie Heinego-Medina nie zapobiega przenoszeniu się wirusa między ludźmi (patrz wyżej) – a zatem choroba nie będzie się szybciej rozprzestrzeniać, jeśli więcej osób przestanie się szczepić – warto poznać statystyki dotyczące tej choroby, aby zrozumieć, co może się zdarzyć, gdyby powróciła. Przed rozpoczęciem powszechnego stosowania szczepionki w 1955 r. współczynnik zgonów lub trwałego porażenia z powodu tej choroby w populacji Stanów Zjednoczonych wynosił 1 na 100 000 osób. 95% zarażonych osób nie miało objawów choroby, a 4% miało lekko podwyższoną temperaturę i rozstrój żołądka. Tylko u około 1% wystąpiły powikłania neurologiczne, przy czym połowa z tych osób w pełni odzyskała zdrowie po zastosowaniu fizykoterapii.
NIE istnieje takie ryzyko, które uzasadniałoby obowiązkowe szczepienia

Więc co rzeczywiście by się stało, gdyby znaczna liczba osób zrezygnowała z niektórych szczepionek?

Po pierwsze, ponad połowa z naszych 16 szczepionek nie zapobiega rozprzestrzenianiu się chorób poprzez codzienne, przypadkowe kontakty. Po drugie, opierając się na powyższych danych, aktualnych i z okresu przed wprowadzeniem szczepień w Stanach Zjednoczonych, ryzyko zgonów i powikłań W RAZIE powrotu określonych chorób zakaźnych jest niewielkie. Sięgając do historii widzimy, że w latach przed wprowadzeniem szczepień ryzyko śmierci lub trwałego uszkodzenia zdrowia z powodu którejkolwiek z tych chorób było niższe niż ryzyko, że w życiu porazi nas piorun (1 na 12 000).

W rzeczy samej, grypa – choroba, z którą zmagamy się codziennie każdego roku pomimo szczepień – powoduje więcej zgonów niż którakolwiek pozostała choroba, przeciwko której szczepimy i tak samo było w latach bezpośrednio przed wprowadzeniem każdej szczepionki.

Przypuszczalnie jeszcze ważniejszy jest fakt, że liczba niezaszczepionych dzieci musiałaby być znacząco wyższa, aby wywołać powrót chorób zakaźnych w naszej populacji. Według Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom obecnie mniej niż 1% dzieci w Stanach Zjednoczonych nie jest w ogóle zaszczepionych. Wobec tego ryzyko pojawienia się dużych ognisk chorób NIE jest realnym zagrożeniem dla Amerykanów. Nawet w przypadku wybuchu choroby kwarantanna i ukierunkowane szczepienia (w razie konieczności) byłyby skuteczniejszą, właściwszą i odpowiedniejszą odpowiedzią niż obowiązkowe szczepienia dla wszystkich, wystarczającą do ochrony zdrowia publicznego.


Źródła danych:
CDC: Zgłoszone przypadki zachorowań i zgonów z powodu chorób, którym można zapobiegać poprzez szczepienia, Stany Zjednoczone, lata 1950–2011.
Statystyka demograficzna śmiertelności i przyrostu naturalnego w Stanach Zjednoczonych w latach 1940–1960 – internetowa baza danych.
Statystyki Departamentu Zdrowia Publicznego stanu Kalifornia, 2014 r.
Krajowa ankieta dotycząca szczepień przeprowadzona przez CDC, 2014 r.

Źródło artykułu blog: http://immunityeducationgroup.org/happen-many-people-stopped-vaccinating/


Obowiązek szczepień- przeżytek czy nowoczesność ?
"Badania naukowe nad zasadami implementacji narodowych programów szczepień przeprowadzone w 27 krajach członkowskich EU pokazały, że są kraje, na przykład Szwecja, w których mimo braku szczepień obowiązkowych, ponad 90% dzieci poddawane jest tej zalecanej przez lekarzy i naukowców procedurze w przekonaniu, iż pozwoli to zapobiegać wybuchom epidemii groźnych chorób. Według danych UNICEF, w Szwecji statystyki wyszczepialności przeciwko polio oraz szczepionką DTP i Hib sięgają 98%
[..] „Ze względu na specyfikę i zagrożenie epidemiologiczne związane z niektórymi chorobami, wprowadzono rozwiązania prawnie ograniczające autonomię pacjenta- wyjaśnia doktor Anna Augustynowicz, prawnik z Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W tym zakresie dylemat między wartościami związanymi z ochroną zdrowia publicznego a ochroną podstawowych praw jednostki rozstrzygnięty jest na korzyść pierwszej z nich”- dodaje.
Bez wątpienia prawo jednostki do podejmowania autonomicznych decyzji o jej zdrowiu jest prawem niezbywalnym. Ale nie zapominajmy, że żyjąc w społeczeństwie ponosimy odpowiedzialność nie tylko z nasze zdrowie, ale także wspólnoty, w której funkcjonujemy."
Cytaty z
http://zaszczepsiewiedza.pl/aktualnosci/obowiazek-szczepien-przezytek-nowoczesnosc/


Pięknie to brzmi. Polecam jednak aby konkretnie odpowiadali. Jaki dokładnie procent polskiej populacji jest odporny przeciwko jakim chorobom? Jak się ma ten procent (czy jest większy, mniejszy) od minimalnego zapewniającego odporność grupową? Dlaczego obowiązek dotyczy wyłącznie dzieci, a nie dorosłych?
Warto zaznaczyć jeszcze jakich dokładnie chorób dotyczy odporność grupowa i w jakim stopniu, czy np. tężca?;) Skoro obowiązek jest tylko z uwagi na odporność grupową to dlaczego dotyczy także szczepień, które nie mają żadnego wpływu na nią?
Czy np. gdyby w Polsce tylko 40% osób miało odpowiednie stężenie przeciwciał przeciwko błonicy to błonica by wróciła?
Czy np. 97% to wystarczająca liczba dotycząca wyszczepienia szczepionką przeciwko ospie aby nie dochodziło do epidemii?
Czy obliczenia uwzględniają fakt, że wraz z zanikaniem boosterów środowiskowych (patogen nie krąży w populacji) katastrofalnie obniża się skuteczność szczepień?
Więcej
http://szczepienie.blogspot.com/p/odpornosc-grupowa-jak-naprawde-wyglada.html





Więcej na temat odporności stada
http://szczepionki.weebly.com/artyku322y/mit-o-odpornosci-stada?hc_location=ufi
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/758633357497428/?type=1&hc_location=ufi
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/829077220453041/?type=1&hc_location=ufi
https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/886254451401984/?type=1&hc_location=ufi
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.931384650222297.1073741843.206336526060450


O śmiertelności Odry w Polsce - jak bardzo groźna choroba to była:
http://szczepienie.blogspot.com/p/odra-szczepienia-smiertelnosc.html
http://www.mp.pl/szczepienia/specjalne/show.html?id=81846
https://www.facebook.com/media/set/?set=oa.680591975311850
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczepionka
http://szczepieniaodra.wordpress.com/odra-epidemiologia/
http://nowadebata.pl/2012/05/11/odpornosc-zbiorowiskowa-cz-1-iluzja-poparcia-spolecznego/
http://nowadebata.pl/2012/06/13/odpornosc-zbiorowiskowa-cz-2-uzaleznienie-od-szczepien/
https://szczepieniaodra.wordpress.com/zbiorowa-odpornosc-aspekt-spoleczny/

Kalendarz szczepień w Polsce
http://imgur.com/a/ZbWAN



Zbiorek faktów z którymi trudno dyskutować - nowotwory, a szczepienia itd.
http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/bardzo-trudne-pytania-do-zadawania-na.html


Czy nieszczepione dzieci są realnym epidemiologicznym zagrożeniem w Polsce?
http://szczepienie.blogspot.com/p/odpornosc-grupowa-jak-naprawde-wyglada.html
http://szczepienie.blogspot.com/2016/01/nieszczepione-zagrozeniem-dla.html


Więcej ciekawostek, faktów, cytatów, notek o szczepieniach i nie tylko:
http://szczepienie.blogspot.com/p/szczepienia-bcg-pneumo-rota-wzw-b-polio.html

9 komentarzy:

  1. Odnosząc się do zaprezentowanych w linku materiałów, wyjaśniam:
    1. Szacowanie, że odporność przeciwko chorobom zakaźnym trwa 5, 10 lub 15 lat jest błędne i wynika z nieznajomości mechanizmów immunologicznych. Takie niejasności wynikają z tego, że odporność przeciwko chorobom zakaźnym sprawdza się na podstawie miana (stężenia) przeciwciał odpornościowych w surowicy. Do celów statystycznych przyjmuje się, że miano przeciwciał poniżej wartości zapewniającej odporność, świadczy o braku odporności. Jednak miano przeciwciał nie decyduje o istnieniu, bądź nieistnieniu odporności, ponieważ limfocyty pamięci żyją kilkadziesiąt lat i przeciwciała te mogą wytworzyć w ciągu kilku (2-3) dni od kontaktu z antygenem, do wartości zapewniających ochronę.
    Przykład:
    A - osoba nieszczepiona; B - osoba szczepiona
    Miano przeciwciał po 5 latach:
    dla A - 0 IU/L; B - 100 IU/L (ochrona)
    Miano przeciwciał po 20 latach:
    dla A - 0 IU/L; B - 0 IU/L (wniosek - brak ochrony)
    Na tej podstawie wysuwa się błędny wniosek, że po x latach osoba zaszczepiona nie jest chroniona
    Co się dzieje w razie zakażenia (kontaktu z antygenem)?
    Miano przeciwciał - dzień "0"
    dla A - 0 IU/L, dla B - 0 IU/L
    Miano przeciwciał - dzień 3
    dla A - 0 IU/L; dla B - 100 IU/L
    Miano przeciwciał, dzień 21
    dla A - 100 IU/L; dla B - 1000 IU/L

    Wnioski: Osoba zaszczepiona, pomimo upływu lat i spadku stężenia przeciwciał poniżej wartości zapewniającej ochronę, i tak pozostaje chroniona, gdyż w razie zakażenia, potrafi wytworzyć przeciwciała do wartości zapewniającej ochronę, w ciągu 3-5 dni, a osobie nieszczepionej zajmuje to 14-21 dni. Zatem osoba szczepiona nawet przed wieloma laty szybciej opanowuje chorobę, przechodzi ją łagodniej i szybciej zdrowieje, nie ma powikłań lub wcale nie choruje.
    Zatem ocena odporności populacyjnej podana w tabelach w przytoczonym materiale nijak ma się z rzeczywistością, gdyż została wyznaczona wyłącznie na podstawie miana przeciwciał odpornościowych, które nie odzwierciedla tempa produkcji przeciwciał przez limfocyty pamięci, obecne u osoby szczepionej nawet pomimo braku przeciwciał w surowicy krwi żylnej.

    2. Przytaczanie w zaprezentowanym materiale takich przykładów, jak ospa prawdziwa jest nadużyciem niewiedzy osób niezwiązanych z medycyną, gdyż wydaje się faktem oczywistym. Jednak tak nie jest, ponieważ wirus ospy prawdziwej, w przeciwieństwie do np. polio, odry, świnki, czy różyczki jest nieobecny w środowisku (jedynie próbki laboratoryjne) - stosowanie pojęcia "odporność gromadna" w tym przypadku nie ma zatem sensu (bo nie można zachorować na coś, czego nie ma). Gdyby jednak (wskutek ataku terrorystycznego) użyto wirusa ospy prawdziwej jako broń biologiczną - wszyscy chorujemy i w znacznej liczbie przypadków, umieramy.

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. "miano przeciwciał nie decyduje o istnieniu, bądź nieistnieniu odporności"

    Oczywiście. Jednak oficjalnie tylko na nie się patrzy. Jeśli ktoś wyprodukuje z opóźnieniem przeciwciała to zdąży zachorować, przekazać chorobę dalej, więc dla niego korzyść jest tylko taka, że być może zniesie daną chorobę łagodniej o ile jeszcze posiada limfocyty pamięci, które nie żyją wiecznie.
    W każdym razie z punktu widzenia odporności grupowej limfocyty pamięci są niemal bez znaczenia. Mylę się?

    Jeśli się mylę to skąd powszechne zalecenia aby się doszczepiać na wiele chorób co kilka, kilkanaście lat? Ktoś kto układał te zalecenia nie wiedział o limfocytach pamięci?


    Czy są jakieś inne sposoby sprawdzające odporność? Sprawdzające istnienie limfocytów pamięci?

    Skąd wiadomo, że limfocyty pamięci żyją kilkadziesiąt lat ? A nie np. kilkanaście?


    Skoro chorzy na ospę potrafią zachorować na półpaścia czasem po 20 latach to oznacza, że ich limfocyty pamięci już nie żyją?



    2.
    W materiale wyżej temat ospy prawdziwej jest poruszony w jednym zdaniu w dwóch miejscach.
    Gdzie tu nadużycie? Cytuje poniżej oba użycia:
    " Ospa prawdziwa - przestano szczepić w 1980 roku więc wszyscy ludzie do 34 roku życia są nieodporni"
    "O odporności zbiorowiskowej MP.pl informuje praktycznie tylko w kontekście dawnych czasów i ospy prawdziwej... "

    To stwierdzony fakt, po prostu tak jest, owszem MP.pl w dowodzeniu skuteczności szczepień powołuje się na ospę prawdziwą, z którą to człowiek walczył przede wszystkim kordonami sanitarnymi i szczepieniami pierścieniowymi. masowe szczepienie nie chroniły przed epidemiami, nawet Polska tego doświadczyła. W panice rozpoczęto doszczepianie, liczba ofiar szczepień przewyższyła liczbę ofiar epidemii ospy prawdziwej notabene.

    Sam Pan potwierdzieł "Gdyby jednak (wskutek ataku terrorystycznego) użyto wirusa ospy prawdziwej jako broń biologiczną - wszyscy chorujemy i w znacznej liczbie przypadków, umieramy."

    Czyli jednak jest sens wspominana o ospie prawdziwej? czy już nie można o niej wspominać aby nie dopuszczać się nadużyć?

    OdpowiedzUsuń
  3. Co z limfocytami pamięci w przypadku zaszczepionych wcześniej studentów Uniwersytetu Harvarda którzy mają tam obecnie wysyp świnki? Można powiedzieć, że nawet małą epidemię. Ich limfocyty pamięci zawiodły czy o co chodzi? Odpowiedź jest prosta. Po kilku dniach jest już za późno. Nie ma to więc wielkiego znaczenia czy te limfocyty tam są, czy ich nie ma. Zarazić innych i tak się zdąży.

    OdpowiedzUsuń
  4. A więc to że szczepionki nie 'gwarantują' 100% odporności już wiemy. Teraz do ustalenia pozostaje ile tej odporności dają bo te 95% to jest wyssane z palca. Przykładowo szczepionka na grypę jest skuteczna w 3% (tak, trzy procent) czyli statystycznie nieistotnie.
    http://www.bbc.com/news/health-31155332

    Nierozprzestrzenianiu się epidemii sprzyja mnóstwo innych czynników: odżywianie, higiena, warunki lokalowe a nie szczepionki. Bardzo łatwo można to uzasadnić na przykładzie gruźlicy. W Polsce szczepienie jest obowiązkowe i nie ma szans przed nim uciec. W UK takie szczepienie nie występuje w kalendarzu chyba, że dziecko jest z grupy ryzyka (rodzice lub dziadkowie są z Afryki lub Azji) i jakoś epidemi gruźlicy nie ma. Natomiast w Polsce chorują na nią zaszczepione dzieci. W ilu procentach szczepionka jest skuteczna? Chyba zaczynamy mówić o jednocyfrowych procentach.
    http://polska.newsweek.pl/atak-gruzlicy-w-polsce,98240,1,1.html

    Skoro jak piszesz, że odporność spada z innych powodów, że wirus mutuje i szczepionka jest nieskuteczna to znaczy, że właśnie przyznałeś rację anyszczepionkowcom. Wirusy mutują czy w kraju jest obowiązkowe szczepienie czy nie. Inaczej KAŻDY przybysz z Afryki czy Azji musiałby być poddawany kwarantannie na granicy coby nie sprowadził jakiegoś mikroba do kraju.A jak wiemy, totalitarne umysły maniaków szczepienia z radością przyjęłyby takie rozwiązanie. Tylko w takim razie po co szczepić?

    Podsumujmy, Ruch Totalniaków Szczepionkowych uważa, że:
    1. zaszczepione dziecko może zachorować
    2. żeby zaszczepione dziecko nie zachorowało nie może mieć kontaktu z chorym
    3. wirusy mutują i dlatego szczepionki są nieskuteczne
    4. ryzyko zachorowania podnoszą inne czynniki niezwiązane ze szczepionkami

    To teraz wykreślamy z powyższych punktów słowo 'zaszczepione' i czytamy je jeszcze raz. W tym momencie typowy maniak szczepionek stoi z opuszczonymi gaciami i zastanawia się dlaczego publika się z niego śmieje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fragment wykładu dr Obukhanych, w kórym obnaża absurdy immunologii, oraz krótko omawia swoją drogę do wybudzenia i jak to się u niej wszystko zaczęło. Wspomina o nowych badaniach z dziedziny immunogenetyki, które wykazują, że istnieją pewne predyspozycje genetyczne odpowiedzialne za to, czy u danej osoby wytworzą się przeciwciała po szczepieniu, oraz czy wystąpią reakcje niepożądane.

    Dr Tetyana Obukhanych jest autorką książki „Iluzja Szczepień: Jak szczepienia niszczą naszą naturalną odporność i co możemy zrobić, aby odzyskać nasze zdrowie” (Vaccine Illusion: How Vaccination Compromises Our Natural Immunity and What We Can Do to Regain Our Health), w której przedstawia punkt widzenia, który znacznie różni się od teorii głównego nurtu.

    https://www.youtube.com/watch?v=zGfQDp8YxoA&feature=youtu.be

    OdpowiedzUsuń
  6. Odporność zbiorowa to określenie nie związane ze szczepieniem, dotyczy odporności nabytej z przeciwciał z mleka matki (małe dzieci) i odporności nabytej w drodze przechorowania... Określenie to wykorzystano na potrzeby szczepień wiadomo przez kogo.... Albo przez co....

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy rodzice, którzy tak panicznie boją się śmiertelnej odry czy krztuśca szczepią swoje dzieci przeciwko śmiertelnej grypie, śmiertelnemu durowi brzusznemu, śmiertelnej cholerze i żółtej febrze (o meningokokach, rotawirusach i dotychczas nieobowiązkowych pneumokokach nawet nie wspominam)? Przecież w dobie otwartych granic wystarczy jedna osoba zza granicy, żeby rozpętała się epidemia! I - oczywiście - czy sami rodzice odnawiają swoje szczepienia z okresu dzieciństwa oraz uzupełniają je, bo przecież kalendarz szczepień ochronnych jest obszerniejszy niż był 20, 30, 40 lat temu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma też badań potwierdzających ograniczoną ważność szczepień. Najdłuższe obserwacje mają Amerykanie, gdzie powszechne szczepienia wprowadzono już w 1963 roku. Nie widać, aby osoby szczepione w latach 60. czy 70. teraz chorowały. Tak długi czas ochrony jest charakterystyczny dla szczepionek żywych, do których należą m.in. szczepionki przeciwko odrze, śwince czy różyczce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Definicja epidemii przed 1997 rokiem
    -
    masowe i jednoczesne zachorowanie dużej liczby ludzi z danego terenu na określoną chorobę. Epidemia o dużym zasięgu zwie się pandemią. Przykładami epidemii są choroby: tyfus, dur brzuszny, cholera, błonica.
    definicja po 1997 roku wg. WHO ( i polskiego prawa również)
    -wystąpienie na danym obszarze zakażeń lub zachorowań na chorobę zakaźną w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących".
    Teraz już wiadomo ,że jak zachoruje nawet 1 osobą na sraczkę , a wcześniej od dłuższego czasu na sraczkę nikt nie chorował to właśnie media ogłoszą EPIDEMIE SRACZKI

    OdpowiedzUsuń

Proszę podawać źródła informacji. Chcę aby dyskusja była merytoryczna, krytyka mile widziana, ale spokojna i konstruktywna.
Przekleństwa, spam, atakowanie innych osób - takie posty będą usuwane.